A+ A A-

Być jak Rzymianin.

Na zajęciach Poszukiwacze dowiedzieli się, jak wyglądało życie pod panowaniem cesarzy. Wykład zaczęliśmy od, dość wczesnej jak na nasze standardy, pobudki. To, co Rzymianin robił rano nie różniło się od tego, co my robimy – mycie, śniadanie i oczywiście szykowanie się do wyjścia z domu. Jak wyglądał ten ostatni etap? Słuchacze dowiedzieli się na własnej skórze. Okazało się, że wcale nie tak łatwo być eleganckim w starożytnym Rzymie. Gdy już udało nam się ubrać we własnoręcznie zawiązane togi, zarówno panowie jak i panie musieli zdecydować, jaka fryzura najbardziej im pasuje. Panie musiały martwić się trochę bardziej zwłaszcza, jeśli chciały mieć modny makijaż i zdecydowały się na tzw. gniazdo os. Wychodząc na ulicę trzeba było przejść przez cały dom i siłą rzeczy zajrzeć do większości pomieszczeń. W końcu idziemy na zakupy… i tu okazało się, że niektóre ceny są zaskakujące. Ale spokojnie. Po kilku obliczeniach wszyscy zaczęli się orientować, który towar był luksusowy, a który całkiem przystępny. Niewiele kosztowało - jeśli w ogóle trzeba było płacić – wejście do łaźni, do której zajrzeliśmy z przyczyn higienicznych, ale i towarzyskich. Z tego drugiego powodu odwiedziliśmy także inne, dość zaskakujące, miejsce - toaletę. W końcu przyszedł czas na rozrywkę – grę w kości, i to takie prawdziwe, czy wizytę w cyrku… tylko też jakimś dziwnym. Po tym wszystkim czas na posiłek. Ale co jadł Rzymianin? Niektórym udało się zgadnąć. W nagrodę Słuchacze poznali rzymski przepis na słodycze i mogli powąchać jedną z podstawowych i dość niezwykłych przypraw rzymskich.
Zajęcia poprowadził dr Maciej Marciniak

togi

Co się u nas działo

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10