A+ A A-

O tym, który z rybackiej wioski stworzy wielki port morski. Gdynia Kwiatkowskiego

Zajęcia rozpoczeliśmy nietypowo – od dyskusji wokół metafory "domu". Zadaliśmy sobie pytanie: Jakie kryteria musi spełniać dom, by można było w nim bezpiecznie zamieszkać. W kolejnym etapie staraliśmy się słowo "dom" zamienić na "państwo". Wśród odpowiedzi znalazło się, m.in.: prawo, sprawnie działająca gospodarka, rządzący, granice. Wyniki naszych pierwszych poszukiwań startaliśmy przyłożyć do sytuacji II Rzeczpospolitej  tuż po zakończeniu I wojny światowej.  Z jakimi wyzwaniami i brakami musiało mierzyć się odbudowujące się państwo? Jakie konsekwencje mógł przynieść brak swobodnego dostępu do portu morskiego? Dlaczego już w 1920 roku zapadła decyzja o budowie portu w Gdyni, niewielkiej wiosce rybackiej? Historię tego niezykłego procesu projektowania nowego miasta, powstającego równolegle z  portem handlowym, żeglugowym i wojskowym prześledziliśmy za pomocą fragmentu sprawozdania inż. Tadeusza Wendy, archiwalnych zdjęć Gdyni z lat 20. i 30. oraz filmu dokumentalnego w reż. Krzysztofa Mańkowskiego. A postacią, która "towarzyszyła" nam przez całe zajęcia, był Eugeniusz Kwiatkowski, minister handlu i przemysłu, później także wicepremier i minister skarbu, orędownik rozwoju gdyńskiego portu, pomysłodawca m.in. magistrali węglowej – trasy kolejowej łączącej bezpośrednio Górny Śląsk z Gdynią. Zajęcia poprowadziła Karolina Jastrzębska-Mitzner.
gdynia

Co się u nas działo

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10