A+ A A-

Pirat szlachcicem – Drake wychodzi w morze

„Drake wychodzi w morze!” – ten okrzyk można było usłyszeć w drugiej połowie XVI wieku zarówno z ust Anglików jak i Hiszpanów. Ci pierwsi wykrzykiwali z nadzieją, drudzy – ze strachem. Wszystkich jednak łączyło wspólne uczucie: podziw dla człowieka, który ze zwykłego chłopca okrętowego stał się szlachcicem, admirałem i poskromicielem jednej z największych flot w historii świata nowożytnego – Niezwyciężonej Armady.
Pierwszym domem jaki pamiętał mały Francis był stary statek, zakotwiczony u ujścia Tamizy. W wieku 12 lat opuścił to prowizoryczne schronienie, aby zostać chłopcem okrętowym i zdobyć doświadczenie niezbędne każdemu żeglarzowi. W krótkim czasie jego umiejętności zostały docenione, a po 6 latach po raz pierwszy samodzielnie poprowadził statek.
Jako niepokorny duch Drake nie chciał pozostać „zwykłym” żeglarzem. Żądny przygód i bogactw zajął się piractwem i wyruszył na spotkanie z Nowym Światem – Ameryką, gdzie bardzo szybko zyskał sobie wśród zajmujących tamtejsze ziemie Hiszpanów przydomek El Draque – Smok. Po zagrabieniu hiszpańskich skarbów, pokonaniu w brawurowy sposób niebezpiecznej cieśniny Magellana i opłynięciu świata dookoła powrócił do Anglii.
Jego brawurowe napady na hiszpańskie posiadłości i statki sprawiły, że królowa angielska Elżbieta w dowód uznania pasowała go na szlachcica. Sir Francis Drake działał odtąd jako korsarz w jej służbie. Choć oficjalnie nie dowodził bitwą z hiszpańską Niezwyciężoną Armadą to jednak właśnie jego działania przyczyniły się do zwycięstwa.
Podstępny, zabawny, wynoszący się ponad stan, pomysłowy, ryzykant – to tylko niektóre określenia pasujące do wielkiego korsarza. Łatwo wpadał w gniew, jednak nigdy nie torturował jeńców, których puszczał wolno. Przyjaźnił się zarówno z czarnoskórymi niewolnikami i prostymi cieślami jak i angielskimi szlachcicami, chociaż ci ostatni patrzyli na niego z góry. Jak na pirata przystało przywoził ze swoich wypraw bogate łupy, a za jego sprawą do Europy trafiły także produkty, które do dzisiaj mają wpływ na mieszkańców Starego Kontynentu: tytoń oraz ziemniaki.
Francis Drake nie tylko stał się człowiekiem bogatym i uzyskał szlachectwo ale także zmienił świat. Za jego sprawą nastąpił zmierzch potęgi hiszpańskiej, a w następnym stuleciu na morzach zaczęli panować Anglicy. Przez lata pozostawał niepokonany, a zmogła go dopiero choroba, która zaskoczyła go na Morzu Karaibskim w czasie kolejnej pirackiej wyprawy. Jego ciała zamkniętego w ołowianej trumnie i wrzuconego do morza nigdy nie odnaleziono.
Zajęcia poprowadził dr Zbigniew Głąb.

Sfdrake42

Co się u nas działo

  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10